Płyta : Happiness is easy
1. "Fikcja jest modna" - 2:37
2. "Ściąć wysokie drzewa" - 4:23
3. "Mieć czy być" - 3:12
4. "Spacer w bokserskich rękawicach" - 3:34
5. "Kilka uścisków, kilka snów" - 4:07
6. "W deszczu maleńkich, żółtych kwiatów" - 4:52
7. "Gadające głowy 80-06" - 4:30
8. "Ty i ja i wszystko co mamy" - 3:40
9. "Nocnym pociągiem aż do końca świata" - 4:26
10. "Książę życia umiera" - 3:41
11. "Złe mi się śni" - 3:34
12. "Znów wszystko poszło nie tak" - 4:25
13. "Czytanka dla niegrzecznych" - 6:50
Fikcja jest modna
Niezależność
Radość życia
Brak obsesji
Dobry kontakt
Zdobył dystans
Brak perspektyw
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Dobry sen
Zdrowy dzień
Proste plecy
Bez wątpienia zawsze dla mnie
Brak depresji
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Żyjemy w czasach sadysfakcji !!
Kruchej więzi modnej empatii
[...]
W poszukiwaniu ściany
Znikamy ciągle
Znikamy
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat uczyłem się zapomnienia
Przez tyle lat..

Ściąć wysokie drzewa
Smutny śpiew wysokich drzew
Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
Gęsty dym , niemy krzyk
Strzały w pierwszy dzień szkoły , rozerwane
sny
Ten świat to Ty i ja
To my , motyle i ćmy
Juz czas , zatrzymaj się
I wróć , posłuchaj i patrz
Wróc ...
Jeszcze kilka chwil , pulsują sekundy
Cały w sobie się trzęsę, błysk i ciemność
żarówki
Resztki słów , szary pył
Kartki z zeszytu na wietrze , rozerwane sny
Ten świat to Ty i ja
To my , motyle i ćmy
Już czas zatrzymaj się
I wróć , posłuchaj i patrz
Wróć , kochaj i trwaj
Wróć ...
Ten świat to Ty i ja
To my , motyle i ćmy
Juz czas zatrzymaj się
I wróć stamtąd gdzie jesteś
Wróć , za daleko zaszedłeś
Wróć ...
Smutny śpiew wysokich drzew
Ojciec i mały chłopiec wtulony w jego pierś
Pewnie powiesz to okropne
Zrzucisz winę na innych , potem zaśniesz
spokojnie
Mieć czy być
Strach przed lataniem i głód doświadczeń.
Wstyd przed mówieniem sobie "nie
wiem".
Ogromna siła wyobrażeń,
To nie przypadek, że jesteśmy razem.
Już teraz wiem,
Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie
przestaje być
codziennym zdumieniem...
Kolejna strona: mieć czy być?
Czy Erich Fromm wiedział jak żyć?
W rzeczywistości ciągłej sprzedaży,
Gdzie "być" przestaje cokolwiek znaczyć.
Już teraz wiem,
Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie
przestaje być
codziennym zdumieniem...
Już teraz wiem...
Już teraz wiem...
Spacer w bokserskich
rękawicach
Mówisz mi, że jesteś zły
Nie strasz mnie, nie wierzę Ci
Chcesz dziś sam daleko iść
W Tobie też i anioł śpi
Zapisz myśli na patykach i
I potem wszystkie spal!
To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
To nie przypadek, wiem
Że jesteś tutaj, więc
Nie zmarnuj nic
Z tego co masz, z tego co masz
Musisz też
Wymagać gdy
Nawet nie wymaga nikt
Handlarz złudzeń czai się
By znów oszukać Cię
To Twój czas
I nie uwierzysz jak
Ważny jest dla
Dla niego i mnie
Dla niego i mnie
I tylko to co masz
I Tylko co się śni
A teraz siądź bo wiesz już jak
Ze swoim życiem porozmawiać
Po cichu, pomału, najpiękniej...
Kilka uścisków, kilka snów
W zastygłych pozach jesień
Autobus pędzi po brzegi wypchany
zmęczeniem
Trzymając Cię za rękę
Brak entuzjazmu odbierasz jak
opuszczenie
W rozmowach pustych krzeseł
Gubiąc siebie trudno cokolwiek
powiedzieć
Odkąd pamiętam to wciąż po coś wracam
Z celnością męcząc się znów
Odkąd pamiętam, mówiłaś mi zawsze
"Jesteś całym moim światem"
Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię
tracę
Już wiem...
Migoczą resztki miasta
Jest późna noc, pod nami chłodna trawa
Jedyna taka chwila
Kocha sie wszystko, bo wszystko szybko
przemija
Mówiłaś mi zawsze
"Jesteś całym moim światem"
Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię
tracę
Już wiem...
Mówiłaś mi zawsze
"Jesteś całym moim światem"
Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię
tracę
Już wiem, że cokolwiek się stanie, gdzie
tylko będziesz
To ja, bez względu na wszystko też tam
będę.
W deszczu maleńkich żółtych
kwiatów
Pójdziemy ze sobą powoli obok
Do końca wszystkiego żeby zacząć na
nowo
Bez słowa i snu w zachwycie nocą
A bliskość rozproszy nasz strach przed
ciemnością
Będziemy tam nago biegali po łąkach
Okryją nas drzewa gdy zajdą wszystkie
słońca
I czując Cię obok opowiem o wszystkim
Jak często się boje i czuje się nikim
Twoje łzy miażdżą mi serce
I upadam i wzbijam się
Ciągle chce więcej
Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Tańczy mój czas
W strugach deszczu dni tona
Dotykam z Tobą dna
Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Czy to ty??
Ktoś głaszcze mnie po włosach
Nie mówiąc prawie nic
Pójdziemy ze sobą powoli obok
Do końca wszystkiego żeby zacząć na
nowo
W deszczu maleńkich żółtych kwiatów
W spokoju przy sobie i źródłach czasu
Twoje łzy miażdżą mi serce
I usycham i kwitnę
I ciągle chce więcej
Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Tańczy mój czas
W strugach deszczu dni tona
Dotykam z Tobą dna
Po drugiej stronie
Na pustej drodze
Czy to ty??
Ktoś głaszcze mnie po włosach
Nie mówiąc prawie nic
Gadające głowy 80-06
Ja nie bardzo wiem kim jestem sam
A ja trochę inny niż ten świat
Chciałbym..
Chyba nie chce nic
Ja malować konie i samochodem
białym być
Marzycielem wolnym - nie mam wad
Ja właściwie nikim - to będzie trwać
Być człowiekiem znaleźć chce
Uratować życie raz
Tylko dziś i mocno stać
Ja jak wszyscy jestem taki sam
Wszystko mam
I chciałbym zmienić coś
Lecz nie wiem co
I co byś chciał?
Kim jesteś teraz?
Powiedz mi..
I co byś chciał?
A co tu najważniejsze jest?
Dwie powieści, dzieci - to co mam
Ja chemikiem, pije parę lat
I właściwie jest ok.
Wiem na pewno - nie chce nic
Sprawiedliwy świecie przyjdź!
Są wspomnienia - na marzeniach kurz
Mam 100 lat i chciałbym tylko trochę
dłużej żyć
I co byś chciał?
Kim jesteś teraz?
Powiedz mi..
I co byś chciał?
A co tu najważniejsze jest?
Dobrze, że spotkałem tylu ich
Wyjątkowych, zwykłych - tak jak ja
I opowiedzieli mi
Że bez marzeń, pragnień tych
Życie wtedy traci sens
Ty i ja i wszystko co mamy
Patrzę na siebie i widzę te ściany
I czuje te drzwi
Czym jest ta ściana
A czym przejście przez drzwi
Mam w głowie od dawna plan
Zmierzenia się z sobą - i tak cały
czas
Nie patrząc już w przeszłość by
Dalej iść
Wszystko co mam, wszystko co
chce
I to co wiem, a czego nie
W tym wszystkim ja
Na nowo odnajduje się
Powoli zaczyna się wszystko układać
Zaczynam rozumiem - to życie jest
dla nas
Podróżą w głąb siebie i próba sił
Choć często niepewnie
A czasem tak trudno
Wciąż warto próbować
Nigdy nie jest za późno
Wykrzyczeć do życia, że ciągle widać
mnie!
Wszystko co mam, wszystko co
chce
I to co wiem, a czego nie
W tym wszystkim ja
Na nowo odnajduje się
Wszystko co mam, wszystko co
chce
I to co wiem, a czego nie
Zostawiam to, co trzyma mnie
Zostawiam to, nie boje się
Tylko po to, by być bliżej Ciebie
Wszystko po to, by być jeszcze
bliżej siebie
Nocnym pociągiem aż do końca
świata
Komputera szmer i ekranu blask
Tu realny świat nie ma żadnych szans
Czy to dziki sex czy to w piłkę gra
Tutaj przecież ma dużo lepszy smak niż tam
W internecie flirt hasło Biały miś
Bez wysiłku tak możesz być kim chcesz
Biały proszek znów dziś pomoże żyć
Nie ma jutra i nie będzie jutro też
Lecz czasem dziwny głos przed siebie każe
biec
I na powietrze wyjść gdy pada deszcz
Przed siebie ciągle biec
Aż do utraty tchu
Nie wracaj nigdy tu
Wciąż gadżetów stos zmienia życie swe
Powiedz teraz co chciałbyś zrobić z nim
Gdy zamienisz już rzeczywistość w sen
Nie odnajdziesz się
Nie odnajdzie ciebie nikt
Lecz czasem dziwny głos przed siebie każe
biec
I na powietrze wyjść gdy pada deszcz
Przed siebie ciągle biec
Aż do utraty tchu
Nie wracaj nigdy tu
Książe życia umiera
Odurzony Piotruś Pan
Zwykle w centrum życia stał
Wieczny chłopiec taki był
Przegrał wszystko nie poczuł nic
Gdy pełna szklankę wychylił znów
Rosły mu skrzydła i wtedy się czuł
Powiedz Georgy Best, co poszło źle
I jak mogłeś wszystko tak spiepszyć
Odurzony Piotruś Pan
Książe życia umiera sam
Spadając z krzesła mówił mi tak:
Nie umierajcie tak jak ja
Powiedz Georgy Best, co poszło źle
I jak mogłeś wszystko tak spiepszyć
Powiedz Georgy Best, co poszło źle
Dlaczego nie udało się Tobie
Powiedz Georgy Best
Złe mi się śni
Jeden jest bóg - miliony barjer
Zwycięstwo nauki - tłumienie pragnień
Mam już wszystkiego dość!
Mam już wszystkiego dość!
Kolejna misja szukania życia
I znowu nie mogę zasnąć
Nie mogę, gdy
Gdy ciągle źle mi się śni
Gdy ciągle źle mi się śni
Jeden świat - tysiące ścian
Święta wojna - bezkultura mas
Mam już wszystkiego dość!
Mam już wszystkiego dość!
Piepszona misja szukania życia
I znowu nie mogę zasnąć
Nie mogę, gdy
Gdy ciągle źle mi się śni
Gdy ciągle źle mi się śni
I budzę się w nocy i biorę prysznic
Rozbity w kawałki z oglądania telewizji
I boję się bardzo, boje się ludzi
Gdy wychodzę na ulice, a oni tacy dziwni
Grubo ubrani i bez uśmiechu
Patrzą nerwowo w prawo i w lewo
Oni także się boja i patrzą na mnie
Oni boja się mnie, a ja ich
Oni boja się mnie
Znów wszystko poszło nie tak
Odwraca wzrok, zamyka drzwi
Powoli skądś napływa wstyd
Zamyka drzwi, a ty już wiesz
Że będzie myśleć przez cały dzień
Ach, jaki to był celny strzał,
Tych kilka słów, tak prosto w twarz
Znowu musiało tak być
Jakbyś bez tego nie był sobą
Zamyka drzwi, za późno jest
By zrobić ten, ten jeden gest
Ach, jaki to był celny strzał
Tych kilka słów, tak prosto w twarz
Jak to się mogło znów stać
W pustym pokoju tkwisz sam
Zupełnie sam
Znów wszystko poszło nie tak
Znowu musiało tak być
Jakbyś bez tego nie był sobą (x7)
Czytanka dla niegrzecznych
Bądź grzeczny zaraz bo
Przyjedzie i zabierze Cię daleko stad
Doktor łowca snów
On chce tez cos mieć
W białym przyjdzie pan
Zastrzyk da
Na zawsze Ci nie boli nic
Poczeka parę chwil
Nie bój się
Pewnie już tu jest
Czego chcesz
Od dawna wiesz- nie jesteś zdrów
Czemu złościsz się?
On chce tez coś mieć
Nie płacz
Nie płacz
Nie płacz
Tam gdzie my
Ludzie i muchy też są
Ile byłeś wart?
Na fajki i butelki dwie
Chyba cieszy się
W końcu ma, co chciał
Nie płacz
Nie płacz
Nie płacz
Tam gdzie my
Ludzie i muchy tez są